Login:
Password:

Forgot password? Register

Article


9
Co w trawie piszczy #5 (Political)
Posted 7 days ago by
tathmar    
Report



Witam szanownych czytelników.
W dzisiejszym artykule chciałem podzielić się z wami swoimi wrażeniami z mojej bytności członkiem rządu, na półtorej kadencji.


Podczas kadencji u boja byłem stażystą MONu. Moim głównym zajęciem było wydzielanie dofow. W miarę swoich możliwości czasowych (a praca i rodzina ogranicza czas wolny jaki mogę poświęcić grze) starałem się i czasem mogliście uświadczyć zaszczytu otrzymania ode mnie rzeczonego dofa. Przynajmniej ci którzy przebywają na discordzie. Podczas kadencji u Billoue dopracowałem się pozycji vMONa. Niestety z powodów losowych musiałem zrezygnować z pełnionej funkcji z powodów osobistych, o których Billek został poinformowany. Chciałem was i ciebie Billus jeszcze przeprosić za zostawienie was w trudnej sytuacji jakiej jest/była sPolska, było niezależne ode mnie.
Na temat kadencji u Billka niewiele jestem w stanie powiedzieć, jak już wspomniałem z powodu rezygnacji i dwukliczenia przez okres mojej nieobecności. Natomiast o kadencji u Boji mogę powiedzieć wiele. I wybacz Hubert ale nie będą to zbyt miłe słowa.

O tyle o ile nikt (poza pewnymi wyjątkami) nie ma zastrzeżeń do tego że jesteś dobrym graczem i znasz się na mechanice gry, to sama znajomosc mechaniki nie wystarczyła żebyś był dobrym CP. Dlaczego? Bo jak nietrudno się domyślić Polityka jest znaczącym czynnikiem tej gry. Polityka, z którą niestety sobie nie radzisz. Miara dobrego CP jest dobór odpowiednich ludzi w aspektach w których sobie nie radzimy, oraz kontrola ich pracy i rozliczanie z niej.
Nie chcę żebym został źle zrozumiany, nie mam zamiaru atakowania teraz mich939 bo, nie jestem wstanie zweryfikować kilku rzeczy o których zaraz powiem. A dlaczego mich? Bo skupię się dziś na polityce zagranicznej.

Czym w ogóle jest polityka zagraniczna? Według jednej z definicji jest to całokształt działań mających na celu najskuteczniejsze oraz jak najbardziej korzystne osiągnięcie interesów Państwa, na tle narodowym czy ekonomicznym, poprzez kontakty z innymi Państwami czy Organizacjami międzynarodowymi.
Jak można zrozumieć według tej definicji ma ona na celu za wszelką cenę i jak najmniejszym kosztem osiąganie celów zamierzonych.

Czy nam to wyszło?
Hubert wybacz ale nie. Tobie oraz obywatelom sPolski zależało na odzyskaniu Brześcia (Brest). I to był nasz główny cel. Celem pobocznym było zachowanie honoru na arenie międzynarodowej i swojakiej opinii i godności. Brzescia nie odzyskaliśmy, ale mamy pewne “osiągnięcia". Tak zwana “elita” stoi w opozycji do nas. Założony został sojusz między Turcja oraz Litwa i kilkoma innymi krajami przeciw nam. Czy była to nasza wina? Nie bezpośrednio. Z litwinami zatargi są od dawna i przyjaciółmi już chyba nigdy nie zostaniemy, Turcja zawsze patrzyła na Polskę jak na kąsek do schrupania. To była tak naprawdę kwestia czasu kiedy ten sojusz by powstał. Ale sposób rozmowy Boji z sojuszem T5k nie był zbyt rozsądny a już na pewno nie opoznial powstania tego sojuszu. Owszem!! Nie chodzi mi o to że mamy siedzieć na kolanach i błagać o zostawienie nas w spokoju, ale wyzywanie opozycji na każdym możliwym kroku, a szczególnie kiedy jest ona znacznie silniejsza ( chociażby pod wzgledem ekonomicznym) to nie jest moim zdaniem dobry pomysł.

Dlaczego pomijam w rozważaniach micha939, a Huberta nie odpuszczam?
Gdyż nie wiem czy mich939 po prostu nie zajmował się polityka zagraniczna i Hubert musiał się nią zająć. W takiej sytuacji Boją powinien zmienić swojego MSZta. Istnieje też możliwość że Boją nie dopuścił do rozmów micha939 w takiej sytuacji mich939 jest bez winy ale Boją winę już ponosi za nieudolna politykę. Efekt nie mamy brześcia, i widmo kasacji core.

Podsumowując, polityka zagraniczna powinny zajmować się osoby mające choć odrobinę zdolności zachowania dyplomatycznego. Czasem mimo wielu problemów trzeba umieć ugryźć się w język, ale nie kajać się pod czyimś butem. Jak mówi czasem mój Ojciec, “lepiej wyjść z szamba z podniesiona głową nie mówiąc nic, uśmiechając się z miną wskazująca wspaniała kąpiel, niz taplać się w błocie, rzucać się, i w nim utonąć".


Wracam do gry i będę aktualnie rozeznawać się w aktualnej sytuacji politycznej. Obiecuję że będę starał się wrócić do polityki, aby jako obserwator czynnie biorący udział w pracy rządu, patrzeć władzy na ręce, oraz wspierać rząd wtedy gdy uznam że działania rządu są dobre dla obywateli i sPolski.

Previous article:
Co w trawie piszczy #4 (1 month ago)

Next article:
Gazeta sPolska - Czyli Rządowe Co w trawie Piszczy #1 (4 days ago)


Comments (8)
14-01-2018 18:50:26
(7 days ago)


Turcja nigdy więcej nie będzie naszym sojusznikiem. Wszystko dzięki temu że nie mają honoru, zmieniają sojuszników jak rękawiczki i nie przestrzegają umów

14-01-2018 18:49:10
(7 days ago)


boja bardzo dobrze zrobiłeś, nie można sobą dać pomiatać, a Turcja już wiele razy udowodniła, że jest beznadziejnym sojusznikiem, gotowym Polskę sprzedać

14-01-2018 18:44:50
(7 days ago)


to jesteś w błędzie. Ja nie prowadzę polityki na kolanach (nawet gdy nasz, kraj gigantycznie był słabszy od tego sojuszu), ja pozwalam sobie mówić jak równy z równym. Uważam że ruch, który wykonałem na tej arenie, nie ośmieliłby się dokonać żaden CP.

Pokazałem że mam jaja, i nie pozwolę sobą pomiatać i przestawiać z kąta na kąt. Uważam że w czasie mojej kadencji kraju nie zhańbiłem.

14-01-2018 18:43:45
(7 days ago)


6. Otóż przyszli i pozwoliłem sobie kulturalnie odpowiedzieć im (nie musieli czekać nie wiadomo ile na moją odpowiedź jak ja na ich odpowiedź) by odczepili się bo ja negocjancie skończyłem.
7.HURR DURRR boja zły, bo złamał napa, który od samego początku był źle skonstruowany (Litwini tak piszą NAPy, polecam ich z całego serca do pisania takich umów)
8. Bułgarom wraca rozum do głowy i już wiedzą jacy Litwusy i Turasy to sku...


Więc nie zwalajcie na mnie tego że nie potrafię prowadzić polityki zagranicznej. Stworzyłem SAMODZIELNIE sojusz, który gwarantuje nam jakąś ochronę, ROZBILIŚMY nim wroga. Jeśli uważasz że powinienem każdego dnia o godzinie 12 pisać do turasa:
-cześć dasz nam brest?
-nie
-ah szkoda, cześć

14-01-2018 18:36:26
(7 days ago)


To pozwolę sobie przytoczyć kilka sytuacji w czasie rozmowy z tym ich zabawnym sojuszem.
1. Bulgaria odchodzi z naszego soja- obiecuje że będzie starać się chronić nasze interesy.
2. Gdy pisze do bułgarskiego CP o pomoc w pokojowym odzyskaniu Brestu ignoracja, brak wiadomości zwrotnej.
3. Nawiązanie rozmowy z Kralice-odsyłka do kolejnego parcha Mgk- podczas rozmowy kazał mi czekać 30 minut bo on nie chce teraz gadać.
4. Po usłyszeniu że nie będzie Brestu bo tak (później okazało się że Brest to zdobycz Kralice i ona tego nie odda) postanowiłem utrudniać im zdobywanie kolejnych regionów, oraz założyłem nasz aktualnny sojusz, który rozbił jednego członka ich sojuszu.
5. Gdy stwierdziłem że nie będe ich psem na zawołanie i nie będe prosił o Brest, którego nie oddadzą stwierdziłem "przyjdzie koza do woza" i zobaczymy jak będą mówić.


14-01-2018 15:59:36
(7 days ago)


Z boją to jest taki problem, że jak się wkurwi na kogoś to nie sposób go powstrzymać

14-01-2018 15:00:24
(7 days ago)


Czuje, że boja jest niewinny! A czasem ciężko dobrać odpowiedniego MSZ :/

14-01-2018 12:40:55
(7 days ago)


boja się sprzedał
boja has sold himself
boja se prodao
boja hat sich selbst verkauft
boja se vendió



New comment
Message:

Characters remaining:

1000


forum | Laws | Privacy policy | Staff | Wikia | Tickets | Primera | Secura | Suna | Suburbia | Harmonia | Terra | agar new modes play new modes
Play on